Dziękuję kochani za wspaniałe wsparcie

..za wasze trzymanie kciuków i za to, i za że jesteście. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego silnego wsparcia, najwidoczniej pomogło bo pięć dni po operacji wszystko dalej idzie w dobrą stronę choć się dalej czuję trochę jakbym była przejechana przez ciężarówkę ale odstukać w niemalowane drzewo, lekarz mówi że wszystko jest tak jak powinno.

Nie mogę się wam pokazać, ale mam mogę wam pokazać mój pokój w szpitalu wraz z moim miśkiem, który Tony przyniósł z okazji trzydziestej ósmej rocznicy ślubu którą mieliśmy 15 października.

Niestety nie mam siły na pisanie więc tylko tyle narazie, pa pa kochani

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 Responses to Dziękuję kochani za wspaniałe wsparcie

  1. termmech pisze:

    Dużoooo zdrowia życzę i pozdrawiam Paweł Szewczyk

  2. Teresa Ewa Leśniak pisze:

    Kochana Wandeczko! To fantastyczna wiadomość, że po operacji czujesz się /w miarę:)/ dobrze i wracasz do zdrowia. Przestrzeganie zaleceń, odpowiednia dieta i rehabilitacja poprowadzą cię w dobrym kierunku. Polecam stopniowe przechodzenie na dietę roślinną, opartą o pokarmy możliwie mało przetworzone lub nieprzetworzone. Ja odżywiam się w ten sposób od ok.17 lat. Pomogło mi to z pewnością w szybkim powrocie do zdrowia po bardzo poważnym wypadku, a potem wielogodzinnej operacji. Trzy miesiące później było widać na zdjęciu rtg odrastające i regenerujące się kości. Pół roku po wypadku wróciłam do pracy. Półtora roku później – diagnoza, jakiej nikt nie chce usłyszeć. Dwie kolejne operacje, ta druga szczególnie poważna. Po trzech tygodniach wróciłam do pracy. Oprócz diety – odpowiednie myślenie i nastawienie, że pokonam wszystkie przeciwności, wrócę do zdrowia i aktywności. Żadnego wkręcania się w negatywne scenariusze. No i aktywność fizyczna – poza kilkoma dniami po operacjach ćwiczę praktycznie codziennie. Wspieram się też trochę suplementami. Nadal pracuję na pełnym etacie. Bez odpowiedniego odżywiania się, nie miałabym takich efektów. Dlatego warto mocno przyjaźnić się z pokarmami roślinnymi i maksymalnie uwzględniać je w swoim jadłospisie. Bo hart ducha i siłę charakteru masz Wandeczko w dużych ilościach:) Ściskam cię serdecznie, aczkolwiek delikatnie:)

    • Wanda Loskot pisze:

      O matko, ależ mnie podniosłaś na duchu Tereso. I zainspirowałaś. Ja często myślę o innych którzy przechodzą przez gorsze pierepałki i nie roztkliwiam się nad sobą. Masz świetną rację z tą aktywnością. Jeśli chodzi odżywianie już jestem w zasadzie wegetarianką z pewnymi wyjątkami. Ale teraz będę eliminować wszystkie produkty zwierzęce, Trzymały mnie jeszcze sery, ale mleko etc. są szkodliwe dla serca więc będę musiała powiedzieć do widzenia nabiałowi.

  3. Krystyna pisze:

    Wando, kochana. Już jest dobrze, bo wracasz do zdrowia i myślisz o zmianach w jadłospisie i aktywności. Czekamy aż będziesz na pełnych obrotach i wrócisz do pisania.Wszystkiego dobrego.

    • Wanda Loskot pisze:

      Dziękuję Krysiu. Tak zdecydowanie wracam do zdrowia. Szczęściara jestem. Dopiero teraz sobie uświadamiam że byłam właściwie tykającą bombą przed tą operacją bo mogłam mieć masywny śmiertelny atak serca w każdej chwili. Dzisiaj moja pani od fizykoterapii powiedziała że robię ponad przeciętne postępy, lekarz dwa dni temu też powiedział że mam lepsze wyniki niż można się było spodziewać.

      Obiecuję że wracam do pisania wkrótce, czuję, że mam jeszcze dużo do powiedzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *