Mentalność wózka inwalidzkiego


W. Mitchel to mój kolega po fachu mówca, wice-prezydent zrzeszenia mówców w USA. To świetny przykład faceta, który mógłby sobie pozwolić na to by powiedzieć, że coś się sprzysięgło przeciw niemu …

W wieku osiemnastu lat miał poważny wypadek motocyklowy, który pozostawił mu koszmarne blizny na twarzy i całym ciele. Jakby tego było za mało, kiedy już zaczął swoje życie na nowo, miał wypadek samolotowy. Tym razem został sparaliżowany od pasa w dół…

Ale to jeszcze nie wszystko. Kiedy już jakoś zdołał się psychicznie pozbierać, miał znów poważny wypadek — spadł ze sporej wysokości i połamał sobie palce…

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Słynne zmagania | Dodaj komentarz

Sukces i klęska

Nie ma sukcesu bez porażek po drodze. Na ogół nikomu nie udaje się za pierwszym zamachem odnieść sukces. Wręcz przeciwnie. Tak jak rodzenie dzieci, wszystko, co jest sukcesem powstaje w bólu tworzenia i podążania za celem. Pomimo chwilowych porażek i różnych przeciwności losu.

Jeśli chodzi o popełnianie błędów i te chwilowe porażki, to jestem w doborowym towarzystwie. Bo nie znam nikogo, kto mógłby mi zaimponować albo zainspirować mnie w jakiś sposób, a kto sam nie odnosi wielu porażek.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Czarna Gazela – Wilma Rudolph


Wciąż jeszcze brzmi mi w uszach podekscytowany glos Bogdana Tomaszewskiego, który donosił z Olimpiady w Rzymie o jej wspaniałych biegach. Wilma była wówczas najszybszą kobietą świata. Nazywano ją „Czarna Gazela”.

Ale mało kto wie, że Wilma urodziła się jako dwunaste dziecko w szalenie biednej rodzinie. Była malutkim wcześniakiem chorym na Heine-Medina, a jako dwuletnie dziecko ledwie mogła ruszyć lewą nóżką. Na dodatek jako czterolatek rozchorowała się na szkarlatynę i na zapalenie płuc. Kiedy miała pięć lat, wyposażono ją w metalową protezę, którą miała nosić do końca życia.

Nikt nie przewidział, ze Wilma zakocha się w sporcie. Nie tylko zakochała się w sporcie, ale jeszcze na dodatek miała marzenie, że zostanie biegaczką. Ale nie jakąś tam biegaczką – Wilma marzyła, ze zostanie najszybszą biegaczką świata! (A Ty myślisz, że Twoje marzenia to „z motyką na słońce”?)

Kiedy Wilma miała dziewięć lat, zrobiła swój pierwszy samodzielny krok – ten krok, o którym lekarze powiedzieli, że go nigdy nie zrobi ! A w wieku trzynastu lat wzięła udział w pierwszych zawodach szkolnych. Przyszła na metę ostatnia. Ale była zawzięta i nie poddała się. Wzięła udział w innych zawodach – w każdych zawodach, jakie się odbywały w jej okolicy. I w każdym biegu przychodziła na metę ostatnia.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Słynne zmagania | Dodaj komentarz

Zaczęło się od tego obrazu Itzchaka Tarkaya…

Nie pisałam nic przez ostatni rok, a może nawet dłużej, bo szczerze mówiąc stało się coś czego nie oczekiwałam: marketing przestał mnie interesować. I wprawdzie dalej pasjonuje mnie biznes, to jednak już nie na tyle, żeby dalej pisać na ten temat.

Potrzebna mi była zmiana.

Oczywiście łatwo to powiedzieć, trudniej wprowadzić w życie. Przez jakiś czas nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Postanowiłam więc wziąć po prostu długie wakacje i przez cały rok właściwie zajmowałam się nic-nie-robieniem. To jest fajne uczucie przez krótki okres czasu, ale nie na dłuższą metę. Szczególnie dla kogoś jak ja, bo ja w ostatnich latach brałam tylko krótkie urlopy, bo tak trudno mi się było oderwać od pracy, która mnie pasjonowała. A tu nagle się całkowicie oderwałam od coachingu, od pisania i w ogóle od tworzenia.

Aż wreszcie, w pewnym momencie, zaczęłam malować. Zaczęło się od tego, że nie mogłam znaleźć odpowiedniego obrazu, który pasowałoby do powieszenia nad sofą. To jest coś, o czym artyści nie chcą słyszeć. Obraz dopasowany do pokoju? Nad sofę? Kierować się rozmiarem i kolorystyką wnętrza przy zakupie sztuki? Ach jaki wielki grzech. Bluźnierstwo w odczuciu szanującego się artysty.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | 1 komentarz

Czy wiesz, co cię naprawdę motywuje?


Gdyby ktoś ci powiedział, że masz teraz przerwać czytanie, wyjść z domu i przebiec się dookoła dzielnicy, w której mieszkasz – czy zrobiłbyś to? Watpliwe. Jesteś zmęczony, nie lubisz biegać, poza tym jest wstrętna pogoda.
Czy przebiegłbyś się jednak dookoła dzielnicy właśnie w tej chwili, gdybym ci zaoferowała milion złotych? Albo milion dolarów w gotówce? Może pieniądze do ciebie nie przemawiają. Okey. A czy przebiegłbyś się dookoła dzielnicy gdyby mogło to uratować życie kogoś, kogo kochasz?

Prawda jest taka, ze pewnością przebiegłbyś się wokół dzielnicy gdybyś miał odpowiednią motywację.

Niezależnie od deszczu i od tego, ze niektórzy ludzie patrzyliby na ciebie jak na wariata. Niezależnie od tego, ze nie lubisz biegać, niezależnie od tego, ze dostajesz zadyszki po wejściu na pierwsze piętro. Wszystko zależałoby od tego, czy miałbyś odpowiednią motywację.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz